Seriale

Siłą telewizji są nie tylko informacje, ale również filmy i przede wszystkim seriale. To one niejednokrotnie napędzają różne stacje, a wpływy z reklam potrafią być bardzo wysokie. Ludzie zżywają się z bohaterami swoich ulubionych produkcji, interesują ich kolejne losy i jest duża szansa, że w kolejny wieczór znów zasiądą przed telewizorem. Nie mówię tutaj o mydlanych operach, które prezentowane są w ciągu dni i są raczej uznawane za seriale drugiej kategorii. Nie zmienia to jednak faktu, że i one mają rzeszę fanów. Największą popularnością cieszą się jednak seriale pokazywane w godzinach wieczornych. Wpływy z reklam są bardzo wysokie, a występujący w nich aktorzy pobierają nieraz ogromne honoraria. Charlie Sheen, zanim wyleciał z obsady sitcomu pt. „Dwóch i pół” zarabiał prawie dwa miliony dolarów za dwudziestominutowy odcinek. Był on najlepiej opłacanym aktorem telewizyjnym, ale inni też nie mogą narzekać. Wyobrażam sobie, że gra w serialu musi być czystą przyjemnością. Ciężko jednak wstrzelić się w gusta widzów.