Ulubione

Reklama to rzecz przede wszystkim użytkowa. Ma ona uświadomić masowemu odbiorcy i konsumentowi o istnieniu danego produktu, wzbudzić w nim zainteresowanie, a końcowo chęć jego posiadania. Dlatego też reklamy często są wtórne i niezbyt pomysłowe. Niemniej jednak, te humorystyczne i zapadające w pamięć mogą w dużo lepszym stopniu podnieść sprzedaż danego produktu. Moją ulubioną serią reklam, kontynuowana zresztą po dziś dzień, jest reklama sieci komórkowej Plus. Z początku te krótkie spoty operowały prostym, acz niecodziennym konceptem. Pokazywały humorystyczne scenki obyczajowe z salony Plusa właśnie. Wszystko zabarwione było domieszką absurdu i wzbudziło uwielbienie w całej Polsce. Pomysł trochę się wyczerpał i dalsze reklamy wychodziły już poza sam salon, choć często nic na tym nie traciły. Charakterystyczne dla tych reklam było dodatkowo operowanie neologizmami. Znam osoby, które ze względu na reklamę zmieniły sieć, mimo że była wtedy najdroższa dla klienta indywidualnego. To jest właśnie magia dobrej reklamy.